Kamila Majewska
Bezpłatny e-book do wypełnienia

Okładka e-booka

Bezpłatny e-book do wypełnienia

Kamila Majewska

Dla osób przed pierwszym importem z Chin

Czy Twój pomysł
na import z Chin
się opłaci?

Od pomysłu do kalkulacji w 4 krokach, zanim złożysz zamówienie w Chinach. Na własnym produkcie poznasz realny koszt jednej sztuki po dotarciu do Polski.

Swój pierwszy kontener z Chin sprowadziłam pod koniec 2023 roku.

Okładka e-booka „Czy Twój pomysł na import z Chin się opłaci?” z portretem Kamili Majewskiej

Co znajdziesz w środku

Metoda 4P: cztery kroki, jeden na dzień.

Każdy krok odpowiada na jedno kluczowe pytanie, które spędza sen z powiek przed pierwszym przelewem do Chin.

  1. Pomysł

    Nie ryzykujesz błędnego wyboru na starcie. Masz kilka pomysłów? Przesiejesz je przez 5 kryteriów bezpiecznego pierwszego importu i od razu wybierzesz ten jeden, najlepszy.

  2. Popyt

    Sprawdzisz, czy ludzie naprawdę chcą za to zapłacić. Zanim złożysz zamówienie, upewnisz się, że w Polsce jest realny popyt na Twój produkt, a proste metody weryfikacji pokażą Ci rzeczywiste zapotrzebowanie rynku.

  3. Pieniądze

    Poznasz realne koszty i swój zysk. W Kalkulatorze Marży Importera policzysz pełny koszt sprowadzenia 1 sztuki do Polski (landed cost), cenę sprzedaży oraz wymagany budżet na start.

    Kalkulator Marży Importera z przykładowymi danymi: mata sizalowa do drapania, 500 sztuk, cena zakupu 12 CNY, fracht 730 USD
  4. Pewność

    Podejmiesz świadomą decyzję biznesową. Na koniec wypełnisz Kartę Decyzji, która wprost zapali dla Twojego projektu zielone, żółte albo czerwone światło.

Najpierw kalkulacja, potem zamówienie.

Domyślam się, że w Twoim telefonie lub notesie kryje się konkretny pomysł… albo cała lista ogólnych koncepcji, co do których wciąż się wahasz. Zastanawiasz się, od czego zacząć i czy w ogóle warto ryzykować pierwszy przelew.

Doskonale pamiętam ten paraliżujący stres, kiedy miałam kliknąć „wyślij” przy mojej pierwszej transakcji do Chin. To było prawie 20 tysięcy złotych, większość naszych odłożonych oszczędności. Ręka mi drżała nad myszką, a pytania wracały co chwilę:

  • Czy towar dopłynie?
  • Czy jakość będzie identyczna jak w próbce?
  • I przede wszystkim, czy ja na tym w ogóle zarobię?

Na to ostatnie pytanie możesz poznać odpowiedź, zanim komukolwiek zapłacisz.

Właśnie dlatego napisałam ten e-book. W środku znajdziesz:

  • praktyczne arkusze do wypełnienia,
  • gotowy prompt do AI,
  • mapę importu w 8 krokach,
  • Kartę Decyzji.

Pracujesz z nim we własnym tempie, a przy każdym nowym produkcie możesz przejść te cztery kroki od początku.

Odbieram bezpłatny e-book

Kim jestem

Sama przeszłam tę drogę. Teraz przejdziemy ją razem.

Kamila Majewska

Mam na imię Kamila. Przez ponad 10 lat pracowałam w marketingu i sprzedaży: odpowiadałam za trade marketing, organizowałam eventy i zamawiałam tysiące gadżetów oraz sprzętu dla firm z całej Polski. Znałam ten proces od podszewki, ale… zawsze robiłam to dla kogoś innego.

Mój pierwszy własny pomysł, bambusowe chusteczki nawilżane dla dzieci, utknął w długich badaniach laboratoryjnych. Budowaliśmy dom, a oszczędności nie mogły czekać miesiącami. Wtedy mój mąż popatrzył na mnie i powiedział: „Słuchaj, idziemy w drapaki.”

Sprawdziłam popyt, podaż oraz marżę na drapakach dla kotów i złożyłam pierwsze zamówienie. Trzy dni później… przyszedł pozytywny wynik badań chusteczek.

Kontener przyjechał w siarczysty mróz. Był tak ogromny, że nie miał szans zmieścić się na naszym podwórku i stanął po drugiej stronie ulicy, a drapaki opanowały cały nasz dom. Popyt był jednak tak duży, że po dwóch miesiącach zamawiałam drugi, znacznie większy kontener, a potem kolejny i kolejny.

Dziś stoję obok osób, które są dokładnie w tym miejscu, w którym ja byłam przed swoim pierwszym zamówieniem. Pomagam przejść cały proces spokojnie, bez zgadywania i na liczbach. Uczę, jak na każdym etapie importu mądrze wspierać się AI, by oszczędzać czas i uniknąć kosztownych błędów. I właśnie z tą myślą stworzyłam ten e-book.

Pytania

Masz pytania, zanim zostawisz swój adres?

Czy e-book jest naprawdę całkowicie bezpłatny?

Tak, w 100%! Wpisujesz e-mail, potwierdzasz zapis w skrzynce i e-book w pliku PDF od razu ląduje u Ciebie. Dołączasz w ten sposób do grona osób, którym wysyłam praktyczne wskazówki o imporcie. Bez ukrytych opłat i bez zbędnego spamu. Jeśli uznasz, że to nie dla Ciebie, wypisujesz się z listy jednym kliknięciem.

Co jeśli nie mam jeszcze wybranego konkretnego produktu?

To idealny moment na start. Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu, wystarczą luźne myśli albo kategoria produktów, która po prostu Cię ciekawi. Pierwszego dnia sprawdzisz je według 5 kryteriów bezpiecznego importu i bez zgadywania wybierzesz ten jeden produkt, od którego najbardziej opłaca się zacząć.

Czy dam radę, jeśli nie mam głowy do liczb i matematyki?

Zdecydowanie tak! Całą matematykę bierze na siebie Kalkulator Marży Importera, a Ty przekazujesz mu tylko kilka danych. W e-booku krok po kroku na konkretnym przykładzie pokazuję Ci, jak z niego skorzystać.

Ile czasu potrzebuję, żeby przerobić ten materiał?

Tylko 20–40 minut dziennie. Materiał podzieliłam na 4 proste, konkretne kroki, po jednym na każdy dzień. Ty decydujesz, kiedy po niego sięgasz: rano przy kawie, w przerwie w ciągu dnia czy wieczorem na kanapie.

Czy mój pomysł na produkt będzie bezpieczny?

Twój pomysł zostaje tylko u Ciebie. Wszystkie arkusze wypełniasz we własnym pliku na komputerze albo na wydruku, a ja do niczego nie mam wglądu. Kiedy pracujesz z AI, też możesz opisać produkt ogólnie, bez zdradzania detali. A jeśli zechcesz się ze mną skonsultować i opowiedzieć, co wyszło w Twojej karcie, nasza rozmowa pozostaje wyłącznie między nami.

Co zrobić, gdy nie widzę maila w swojej skrzynce?

Najpierw zerknij do folderu Spam oraz zakładek Oferty lub Promocje (szukaj maila od: Kamila Majewska). Jeśli po 5 minutach wiadomość się nie pojawi, wpisz swój e-mail jeszcze raz, czasami zdarza się drobna literówka w adresie. Gdyby problem wracał, napisz do mnie bezpośrednio, a wyślę Ci plik ręcznie.

Policz swój pomysł, zanim komukolwiek zapłacisz.

Import bez poukładanej sprzedaży to po prostu koszt, a nie biznes.